To tak na początek 3 kawałki, którymi jaram się już od 2 tygodni. Chyba się uzależniłam.
Wczoraj w końcu siadłam, żeby tu coś skrobnąć i jak już byłam na finiszu to wszystko usunęłam. I myślałam, że mnie coś trafi. Zamknęłam laptopa i zwątpiłam, nie chciało mi się pisać wszystkiego od nowa. Nie pisałam nic od 3 tygodni bodajże. Nie chciało mi się po prostu. A już nie długo bo za 5 dni bd w Polandiii ;D
Straciłam mój telefonik na dobre. Ostatnim razem wspominałam, że stłukłam szybkę. No to teraz doprawiłam go na maxa. Znaczy w sumie to pogoda. Ostatnio w sobotę wybrałam się do Westfield, z zamiarem zakupu kurtki. I w sumie znalazłam w świetnej cenie w Pull&Bear- nawet kasjerki były zdziwione, ze tak tanio. Lepiej dla mnie;) Ale nie o tym, w drodzę na przystanek padało strasznie. Pech chciał, że zamyśliłam się w nieodpowiednim miejscu i momencie, akurat przy największej kałuży. I większość aut zwalniało, ale jeden dupek nie. Byłam cała mokra, znaczy z prawej strony- ale aż ze mnie kapało. I ja sierota zamiast schować telefon do torby to schowałam go do tej własnie kieszeni w której jak się po chwili okazało, mój kochany iPhon-ik sobie pływał. Ale na początku było ok, dopiero wieczorem zaczął świrować, włączał się i wyłączał samowolnie. W niedziele był już dead. Powiedziałam hostom, bo to w sumie nie by mój telefon. I host coś tam próbował grzebać, ale nie dało się go już uratować. ;( Hostka kupiła mi we wtorek nowy- Huawei. Nie mogę się jeszcze za bardzo połapać co i jak, ale jakoś daję radę. Postanowiła, że bd zbierać kasę na swój własny telefon- co prawda na iPhona mnie raczej stać nie bd, ale już iPoda mogłabym sobie kupić. Zobaczymy jak to bd. Na razie muszę sobie dokupić kartę pamięci, żebym sb mogła muzykę wrzucić.
Dziś dostałam od Hostki prezent Wielkanocny. Kupiła mi ciepłą bluzę bo powiedziała, że jadę do Polski a tam zima a ja nie mam nic ciepłego. Ona chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Przez nią, a włąściwie dzięki niej wkręciłam się w Brytyjskiego tasiemca. I nie ma dnia, żebyśmy przegapiły odcinek. A jak rzeczywiście, nie mamy jak obejrzeć to nagrywamy i potem jak Zac się bawi albo już zaśnie to my oglądamy. Host jak wróci wcześniej z pracy na chwile to się śmieje że jesteśmy weird. Z telefonu też się śmiał i pytał czy w ogóle da się przez niego rozmawiać. Hah !
Postaram się coś jeszcze skrobnąć przed wylotem na święta. 3majcie się Buźka xxx

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz