wtorek, 14 maja 2013

pff

No to teraz pojechałam, przepraszam za nieobecność na blogu ale jestem trochę zajęta i na własne życzenie pokomplikowałam sobie z deka pewne sprawy. Ale nie chce o tym tutaj pisać. Może jak to jakoś poskładam w całość to coś skrobnę. Ale, żeby nie było rodzinka ok, wszystko dalej jest w porządku. Niestety na niektóre rzeczy nie mamy wpływu i niestety nie zawsze ma to happy ending.;) Mam nadzieję że jutro uda mi się wyjaśnić jedną z tych rzeczy. Trzymajcie kciuki. ;D

A no i mam obiecany dla wujka autograf od Briana May z zespołu Queen. HM zna się z nim dosyć dobrze i pamiętała o mojej prośbie i tak przy okazji powiedziała mu czy nie mógł by podpisać biletu z koncertu dla wujka jej operki :) Hmm to ja:) Mam nadzieje że wujek się ucieszy :)

A teraz trochę muzyki :




I na pocieszenia dla oka zdjęcie mojego przyszłego męża <3

1 komentarz:

  1. Przystojniak ;))
    Trzymamy kciuki za pozytywne rozwiązanie sprawy. :)

    www.pocztowki-z-uk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń