niedziela, 11 sierpnia 2013

Bye Bye

Sorki za nieobecność.Nie mam weny żeby napisać cokolwiek. Dziś widziałam się po raz ostatni z Sonją ;( Wraca do domu w czwartek. Ahh to jest najgorsze w tym całym operkowaniu. Rozstania z przyjaciółmi. Siedziałam jak ten debil w metrze i starałam się powstrzymywać łzy, nawet teraz jak pisze to chce mi się wyć totalnie. Takie dziwne uczucie, sama nie umiem tego określić. Sari już w domu. Ale na szczęście wraca we wrześniu. Tyle że do centrum. Ale damy rade. Nie ważne gdzie, ważne z kim. Wszyscy wyjeżdżają. Maja wraca do domu w przyszłym tygodniu i nie planuje powrotu. No ale taka kolej rzeczy. Niestety. Ola daleko, nie widziałam jej od czerwca ;( Nic mi się nie chce. Nic...

Załatwiłam paszport w końcu. Dziewczyny uważajcie na dowody. Załatwianie czegokolwiek w Konsulacie to istna katorga. Złożenie dokumentów zajęło mi 2 godziny. Niemiły 'bramkarz' i milion papierów bo to, bo tamto. Ale mam tymczasowy do odbioru 29 sierpnia a 10 letni 16 października O.o. Miałam w planach przylot do Pl na początku września, ale hostka pracuje. A 7 dni w domu mnie nie satysfakcjonuje. A po za tym bilety drogie jak cholera. Zabukuje w tym tygodniu lot z WizzAir na październik na 2 tygodnie. O połowę taniej.

I tyle w sumie. Wrzucę zdjęcia z ostatnich 2 tygodni. W ten piątek byłam z dziewczynami na tzw wieczorku pożegnalnym. Potem wylądowałam z Sari u D. I przehihrałam się z nią do 5 rano z jakichś głupot słuchając 'savage garden'. Miałam się przespać i wrócić do domu rano, ale ja nie umiem spać w nie 'swoim' łożku. Także o 6 już byłąm w swoim i spałam do 1. Zanim się wygrzebałam z łóżka była 3, na chwilę Watford i babysitting. A dziś dzień z Sonją w centrum Brick Lane i te sprawy. Ale obiecałam, jej że przylecę w odwiedziny. Także w niedalekiej przyszłości wybieram się do Finlandii ;)


















Nemo - u D i S ;)

Zdjęcia z Instagram-a












najsłodszy pies świata <3 Oxford Street


































A to z dzisiejszego dnia :

Fajita Chicken Wrap







Jak się nie ma co się lubi to się jada na ulicy ;)






Przepraszam, że same zdjęcia ale na prawdę nie chce mi się nic pisać, a chcę byś w miarę na bieżąco ;)

XOXOX


2 komentarze:

  1. Faajnie zdjęcia, nie przepraszaj. :D Motywują, żeby sobie założyć Instagram w końcu. ;p Co Twoi hości mówią, jak wychodzisz tak często?

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh fajna sprawa z tym instagramem. :) nic nie mówią, w wolnym czasie mogę robić co dusza zapragnie. ;)) nie maja zielonego pojęcia o której wracam do domu :) I niech tak zostanie :) kiedy sie wybierasz do Londynu?

    OdpowiedzUsuń