sobota, 17 listopada 2012

epic final

Witam, dopiero co wróciłam z Londynu. Byłam z dziewczynami w kinie na ostatniej części Zmierzchu. I szczerze to spodziewałam się czegoś mocnego. Przeczytałam wszystkie części i widziałam każdą. Dlatego tej nie mogłam przepuścić. Tak epickiego końca się nie spodziewałam i zbierałam szczenę z podłogi jak większość widzów w kinie. Nie bd pisała bo zepsuje komuś dobra zabawę. Powiem tyle, że to najlepsza część i trzyma w napięciu jak dobry film akcji. Także polecam, warty obejrzenia. Oczywiście 'mój mąż' czyt. Edward wyglądał zajebiście. <3 Ogólnie rzecz biorąc trzeba to zobaczyć.

Jutro się wybieram do Watford, muszę  skończyć kupowanie świątecznych prezentów dla rodziny i w końcu je wysłać do Polski, bo nie wiem jak długo idzie stąd paczka, a chciałabym żeby raczej tam była przede mną. Branoc ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz