poniedziałek, 12 listopada 2012

pih

    Dzisiaj bardzo krótko. Spędziłam super popołudnie z Anett. Bardzo ją lubię, mogę z nią porozmawiać o wszystkim. O wszystkim. Byłyśmy w Watford- stadard: McDonald---> Primark---> New Look ---> Yates. Nie kupiłam nic, bo z kasą krucho a poza tym, nie mam jakiejś specjalnej potrzeby żeby coś kupić.

No i oczywiście moja najlepsiejsza polisz gerl przylatuje jutro do Londynu i już nie mogę się doczekać piątku - wybieramy się na premiere Breaking Down Part 2. Tak jestem fanatyczką. I nie ma opcji, żeby tego nie zobaczyć.

I co do tematu, Pih - jak dla mnie najlepszy raper ever. Każda piosenka wywołuje u mnie ciary, nie zależnie ile razy jej słucham. Kawałek na dziś Pih- Czarny Kruk

Branoc ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz