A więc w sobotę wieczorem wybrałam się z Sari do Watford. Lało jak nie wiem, ale jakoś udało mi się tam dotrzeć. Poszłyśmy do Pizza Expres coś wszamać. Bardzo miło nam się rozmawiało. Sari jest świetna, bardzo ją lubię. Chyba wszyscy w Finlandii są tacy, bo dziewczyny które poznałam wcześniej również były bardzo miłe. Później wyskoczyłyśmy do Yates i potem trochę się pobujać w Rehab. Zawsze wbijam tam gdzie wstęp jest free bo szkoda kasy. Po dłuższym okresie obserwacji ludzi w klubach doszłam do wniosku, że większość dziewczyn wygląda tutaj tak samo. Te same sukienki, buty, fryzury. W sumie chłopaki tak samo. A ostatnio zauważyłam zupełnie innego, bardzo się wyróżniał. Nie żebym była przeciwko, ale był homoseksualistą. Upatrzył sobie takiego jednego gościa w rurkach i w koszulce z dekoltem po pępek. I tak się do niego czaił, tu oczko puścił, tu uśmieszek no myślałam że pęknę, bo facet nie był nim zainteresowany i strasznie się peszył. Potem znowu jakaś dziewczyna, tak tańczyła że myślałam że mi zęby rękami wybije. Masakra upłakałam się ze śmiechu. Ludzie są po prostu mega pozytywnie porypani. Po jakichś 2 godzinach tańców dałam za wygraną, bo moje stopy wołały o pomstę do nieba, to się zlitowałam i tańczyłam bez butów. To dopiero można było nazwać zabawą. Zarzucam kilka linków z najlepszą muzyką do tańca :Labrinth- Earthquake ft Tine Tempah, B.o.B - Magic - stare ale nogi samę rwą się do tańca i teraz 'the best song ever' -Swedish House Mafia- Don't you worry child :)
Ogólnie super zabawa jak zawsze ze świetnymi ludźmi. Następna notka o Winter Wonderland :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz